Nie wiesz, które parki miejskie w bielsku-białej wybrać na spokojny spacer? Szukasz miejsca, gdzie miasto na chwilę cichnie i słychać własny oddech. Tu poznasz kilka terenów zielonych, które naprawdę warto odwiedzić.
Dlaczego warto odwiedzać parki miejskie w Bielsku-Białej?
Sieć parki miejskie w bielsku-białej tworzy gęstą, zieloną sieć między rzekami, ulicami i osiedlami. To przestrzenie, gdzie możesz odpocząć od hałasu, a jednocześnie dotknąć historii miasta zapisanej w starych alejach, rzeźbach i architekturze. Część parków pełni dziś funkcję zielonych laboratoriów miejskiego klimatu, bo projektuje się je tak, aby zatrzymywały wodę i dawały cień podczas upałów.
Warto podkreślić, że bielskie parki to nie tylko ławki i drzewa. W jednym znajdziesz ścieżkę oddechową prowadzoną głosem Rzeki Białej, w innym pod ziemią kryją się tunele ucieczkowe spod ratusza, a jeszcze w innym zaskoczy cię Dom Muzyki z bogatą historią bractwa kurkowego. Dzięki temu każdy z tych miejsc ma własny charakter i przyciąga trochę inną grupę spacerowiczów.
Park Włókniarzy
Masz ochotę na spacer, który zamienia się w małą medytację ruchu i oddechu? W Parku Włókniarzy czeka na ciebie projekt „Oddech krok po kroku”, przygotowany przez artystkę i psycholożkę Dobrawę Borkałę. Wzdłuż alejek rozmieszczono emaliowane znaki tworzące ścieżkę oddechową, która prowadzi nie tyle po terenie, co przez własne ciało i sposób oddychania.
Na każdym znaku znajdziesz proste pytanie skierowane do ciebie w drugiej osobie, symbol graficzny oraz kod QR z łagodnymi nagraniami głosowymi. Narratorką jest Rzeka Biała, która przepływa obok i swoim rytmem przypomina o cyklicznym charakterze oddechu. Projekt jest bezpłatny, dostępny niezależnie od wieku czy sprawności, a dzięki technologii TOTUPOINT także osoby z niepełnosprawnością wzroku mogą samodzielnie korzystać z trasy. Z tej ścieżki najlepiej korzystać na swój sposób:
- przejść całą trasę krok po kroku, podążając za kolejnymi pytaniami,
- zatrzymać się tylko przy jednym znaku, który w danym dniu cię poruszy,
- wracać do ulubionych praktyk, także poza parkiem, w codziennych sytuacjach.
Twórczyni podkreśla, że każdy oddech jest inny i każdy jest wystarczający. Park Włókniarzy staje się więc miejscem, w którym możesz poczuć jedność z innymi „oddychającymi istotami” i potraktować zwykły spacer jak krótką sesję troski o siebie.
Park ratuszowy w Białej
Tuż obok pl. Ratuszowego rozciąga się park miejski w Białej, zwany ratuszowym. Założyło go Towarzystwo Upiększania Miasta pod koniec XIX wieku w stylu angielskim, wzdłuż koryta rzeki Białej. Dawniej był jedyną większą enklawą zieleni w tej części miasta i tak lubianym miejscem, że nadzorował go specjalny dozorca, zamykający bramę na noc i na czas przerwy obiadowej w ratuszu.
Spacerując dziś alejkami, trafisz na potężny głaz narzutowy z czerwonego granitu skandynawskiego, przeniesiony tu z Lipnika i podarowany niegdyś miejscowemu muzeum przez przedsiębiorcę Wilhelma Schlesingera. To pamiątka po epoce zlodowacenia, wkomponowana w miejską scenerię. Park pamięta też gwarny festyn z pokazem polskiej mody letniej zorganizowany przez uczennice bielskiego gimnazjum krawieckiego, który miał zostać sfilmowany przez Polską Agencję Telegraficzną do kroniki kinowej.
Pod zielenią kryje się militarna przeszłość. W czasie wojny zbudowano tu stałą szczelinę przeciwlotniczą z systemem wentylacyjnych kominów, a później przebudowano dawne tunele ucieczkowe z ratusza, tworząc niewielki schron dla mieszkańców. Obecna odsłona parku przywraca mu historyczny charakter: zachowano dawny układ alejek i stare drzewa, dołożono stylizowaną żeliwną altanę oraz wieżyczki przeniesione z dachu ratusza. Charakterystycznym akcentem jest stalowa rzeźba „Akrobata” autorstwa Dariusza Fodczuka, przedstawiająca mężczyznę stojącego na głowie na otwartej księdze.
Ta postać na głowie to hołd dla przedsiębiorców i inżynierów końca XIX wieku, którzy wprowadzali w Bielsku i Białej gazownię, elektrownię, wodociągi czy jedne z pierwszych linii tramwajowych i telefonicznych. W stalowej księdze obok rzeźby zapisano słowa dziękczynienia dla osób, które „odważyły się uwierzyć w człowieka” i wspólnie budowały miasto różnych wyznań oraz narodowości.
Park im. Juliusza Słowackiego
Park im. Juliusza Słowackiego na Dolnym Przedmieściu to zielony adres dobrze znany miłośnikom kultury i sportu. Powstał na miejscu dawnego cmentarza cholerycznego, a potem długo kojarzono go ze strzelnicą bractwa kurkowego. Główny budynek w parku, dzisiejszy Dom Muzyki, zbudowano w pierwszej połowie XIX wieku jako siedzibę tego bractwa i miejsce zebrań, balów oraz uroczystości miejskich. Później rozbudowano go o neoklasycystyczną salę, w której przez dziesięciolecia toczyło się życie kulturalne Bielska.
Północna część parku ma bardziej sportowy charakter. Znajdziesz tu sztuczne lodowisko oraz kompleks boisk powstały w ramach programu Orlik, z boiskiem piłkarskim, wielofunkcyjnym i krótką bieżnią. Między poszczególnymi strefami rozciągają się alejki z dwiema fontannami oraz starymi dębami szypułkowymi będącymi pomnikami przyrody. Ten park łączy więc w jednym miejscu koncerty, aktywność fizyczną i ciszę pod rozłożystymi koronami drzew.
W ostatnich latach przestrzeń Słowackiego stała się częścią miejskiego programu adaptacji do zmian klimatu. Zaplanowano tu ograniczenie betonu, wprowadzenie nawierzchni przepuszczających wodę, rekultywację zbiorników retencyjnych oraz duże nasadzenia drzew, krzewów, bylin i traw. Nie obyło się bez problemów z wykonawcą, który wygrodził zbyt duży obszar parku i wstrzymał prace, co utrudniało dostęp do Domu Muzyki, lodowiska i Orlika. Miasto rozwiązało tę umowę i przygotowuje się do dokończenia inwestycji, a część alejek i dolna partia parku są już znowu dostępne dla spacerowiczów.
Jeśli wybierasz się tu na spacer, zwróć uwagę przede wszystkim na takie miejsca:
- okolice Domu Muzyki z neoklasycystyczną salą i plenerowymi wydarzeniami kulturalnymi,
- strefę lodowiska oraz boisk, gdzie niemal przez cały rok coś się dzieje,
- część z fontannami i dębami pomnikowymi, dobra na spokojniejszy odpoczynek.
Park Skarżyńskiego
Na skrzyżowaniu ulic Spółdzielców, Czesława Tańskiego i Stanisława Skarżyńskiego rozciąga się park, który przechodzi obecnie zieloną metamorfozę. To jedno z miejsc, gdzie miasto testuje rozwiązania poprawiające retencję i bioróżnorodność. W planach są liczne nasadzenia drzew, krzewów i bylin, założenie łąki kwietnej oraz wzmocnienie brzegów potoku faszynadą z wikliny i gałęzi, co ma chronić skarpę przed erozją.
Centralnym punktem będzie zbiornik retencyjny z drewnianym podestem, który pozwoli podejść bliżej wody, a jednocześnie zatrzyma deszcz w miejscu opadu. Pojawią się także elementy małej architektury: ławki, kosze, kamienne siedziska i zaciszne zakątki do czytania lub rozmów. Podczas prowadzenia robót pewne fragmenty parku bywają okresowo wyłączane, a następnie ponownie otwierane po zakończeniu danego etapu.
Ten teren warto mieć na radarze, jeśli interesuje cię miejska przyroda i nowe formy spędzania czasu wśród zieleni. Park Skarżyńskiego będzie dobrym miejscem na spokojny spacer nad wodą, rodzinne wyjście czy obserwację owadów zapylających, które chętnie wybierają łąki kwietne. Razem z innymi zielonymi inwestycjami tworzy gęstą sieć, dzięki której parki miejskie w bielsku-białej stają się coraz ważniejszym elementem codziennego życia mieszkańców.
Artykuł powstał przy współpracy z bielskozbliska.pl.
Artykuł sponsorowany